27.11.11

I po FotoSprincie

Krótką relację Krzysztofa Masiewicza z imprezy FotoSprint możecie przeczytać tutaj.

Trzy dni z Marilyn


W czerwcu 1962, na zlecenie amerykańskiego Vogue'a, fotograf Bert Stern, wykonał sesję zdjęciową z Marilyn Monroe w hotelu Bel-Air. Stern, jeden z najsłynniejszych amerykańskich portrecistów, który podczas lat 60tych produkował około 200 stron dla Vogue'a rocznie, spędził z Monroe aż trzy dni. Jak się później okazało była to ostatnia sesja aktorki wykonana sześć tygodni przed jej tajemniczą śmiercią. Efekt współpracy Monroe i Sterna, seksowne i często bardzo prywatne zdjęcia, na których Monroe pozwala fotografowi na najbardziej intymne ujęcia, zostały niedawno opublikowane w 278 stronicowym albumie. Teksty do książki napisał autor wydanej w 1973 roku biografi aktorki i dwukrotny laureat Pulitzer'a, Normal Mailer. Pomysłodawcą publikacji był wieloletni współpracownik Mailera, Lawrence Schiller. Niestety książka jest droga, bo kosztuje aż 750 Euro. Pocieszeniem może być fakt, że jest ona wydana w emitowanej edycji 1962 kopii i podpisana przez Sterna. I to, że jest jeszcze dostępna.
Na zdjęciu, Bert Stern, Marilyn in bed, 1962, Taschen

24.11.11

FotoSprint 2011 – bieg po najlepsze zdjęcia!

Po raz drugi, w tę sobotę, w Warszawie, będzie można sobie pobiegać (i to sprintem) po fotografie. Jak donosi organizator, Fundacja Archeologii Fotografii, w ramach wydarzenia na sprzedaż będą wystawione prace znanych, cenionych fotografów jak również tych młodych, dopiero debiutujących. Obok siebie zawisną zdjęcia reporterskie i dokumentalne, zdjęcia mody oraz reprinty zdjęć historycznych. Nazwiska pozostaną ukryte i będą ujawnione dopiero po dokonaniu zakupu! Wszystkie prace dostępne będą jedynie za 250 zł. Cel wyścigu jest szczytny, bo przeznaczony na dofinansowanie fundacji, a więc na ochronę archiwów i dorobku dawnych fotografów. Na przykład dzięki środkom zebranym podczas ubiegłorocznego FotoSprint'u, organizatorom udało się wesprzeć wydanie albumu Zofii Chomętowskiej, Polesie. Fotografie z lat 1925 – 1939. Sama chętnie pobiegłabym po prace Bownika, Karoliny Breguły, Przemka Dzienisa, Szymona Rogińskiego i wydałabym 250 złotych na jedną z fotografii młodziutkiej, jeszcze nastoletniej Yulki Wilam. Ale ponieważ nie będzie mnie w sobotę w Warszawie, zachęcam Was do biegu. Nawet jeśli kupicie pracę autora, na którym wam najmniej zależy, to przynajmniej się pogimnastykujecie i będziecie mogli poskakać do muzyki serwowanej przez DJ'a.





















Skwer, filia Fabryki Trzciny, ul. Krakowskie Przedmieście 60a, Warszawa, 26 listopada (sobota), start o 19.00

20.11.11

Bulterier czarno-biały


Dzisiaj będzie o fotografii i mojej ulubionej rasie psów czyli bulterierze. Na stoisku paryskiej galerii Camera Obscura, podczas targów Paris Photo, była wystawiona fotografia belgijskiego artysty Michela Vanden Eeckhoudt z 1993 roku. Według właściciela galerii, Eeckhoudt, miłośnik zwierząt, często odwiedzał wystawy psów, a prezentowana fotografia została zrobiona podczas jednej z nich. Możemy się tego tylko domyślać, bo w tle widoczne są metalowe klatki, w których zamyka się psy w oczekiwaniu na wyjście na ring. Biała bulterierka jest trzymana na kolanach swojego właściciela i ma włożony do pyska papieros. To właśnie on odstraszył mnie od zakupu pracy, bo ten rodzaj humoru do mnie jakoś nie przemawia.
Bulteriery są rzadkością na fotografiach i niestety brakuje artysty, który by je wypromował na światowym rynku sztuki, tak jak William Wegman na wielkoformatowych polaroidach rozsławił wyżły weimarskie. 


Dlatego zawsze mnie cieszy gdy znajduję fotografie bulterierów. Kilka tygodni temu w szwajcarskim piśmie Profil prezentowane było portfolio młodego artysty z Rzymu, Chris'a Rain'a. Jedna z prac to czarno-biały portret zmoczonego i umorusanego bulteriera. Mam nadzieję, że ta praca niedługo zawiśnie u mnie na ścianie. Kolejną fotografią, którą lubię jest portret dziewczynki z bulterierem z 1934 roku, który znajduje się w New South Wale collection.      

                                                        
Na zdjęciach: Michel Vanden Eeckhoudt, Bull Terrier, 1993, courtesy Camera Obscura; Chris Rain, z serii Every Tree is Broken ; Girl With Bull Terrier, 1934, courtesy State Library of New South Wales collection.

19.11.11

Zmiany na liście najdrożej sprzedanych fotografii


Podczas listopadowych aukcji sztuki padł kolejny rekord. Podklejona na plexi, kolorowa fotografia Andreas'a Gursky'ego Rhein II z 1999 uzyskała sumę 4 338 500 dolarów. Tym samym ta duża odbitka o wymiarach 190cm × 360cm została najdrożej sprzedaną fotografią na świecie. Co ciekawe została ona wystawiona przez Christie's podczas nowojorskiej aukcji sztuki najnowszej Post War and Contemporary Art Evening Sale, a nie na wyspecjalizowanej w fotografii wyprzedaży. Zapewne dlatego, że Gursky nie jest postrzegany tylko jako fotograf, ale jako artysta sztuk wizualnych. Na aukcji padło zreszta wiele innych rekordów - na przykład za prace Roy'a Lichtenstein, Paul'a McCarty czy Louise Bourgeois.
Rhein II zdetronizowała na drugie miejsce, zakupioną w maju tego roku pracę Cindy Sherman, Untitled #96 z 1981. Portret Billy the Kid'a (o którym pisałam kilka miesięcy temu), ferrotypia (5cm x 8 cm) wykonana przez anonimowego fotografa w Fort Sumner, zajmuje obecnie szóstą pozycję.
Na zdjęciu: Andreas Gursky, Rhein II, 1999

15.11.11

Miasta Julii Smirnovej


Mieszkajacą pomiędzy Paryżem i Monachium, a urodzoną w Rosji Julię Smirnovą spotkałam na targach Paris Photo. Skromna i nieśmiała, pokazywała mi swoje portfolio cicho opowiadając o tym jak pracuje. Smirnova fotografuje miasta, które zna, ich ulice, zaułki, przedmieścia. Uważa, że otaczająca nas rzeczywistość może być bardziej interesująca niż egzotyczne kraje i nieznane kultury. Na jej odbitkach rzadko pojawiają się ludzie, choć to oni według artystki dokonują zmian w tkance miejskiej. A jeśli już pokazuje ludzi, to w oddali, wtopionych w przestrzeń.
Perfekcyjnie skomponowane prace Smirnovej są pełne światła i ciepłych kolorów. Pomimo zamknietych kadrów czuje się w nich oddech. Artystka boi się jednak, aby jej fotografie nie były odbierane tylko jako ładne. Chce opowiadać o codzienności, o miejscach, które mijamy nie zauważając ich piękna. 
Wszystkie serie Smirnovej możecie zobaczyć tutaj.

 

Na zdjęciach: Letterbox, z serii Paryż, 2010-2011; Kievstar, z serii Ushhorod, 2009 ; Rue Guillaumot, z serii Paryż, 2010-2011; Blue box, z serii Odessa, 2008.

4.11.11

Paris Photo 2011


 

Zbliżają się jedne z najważniejszych targów fotograficznych w Europie - Paris Photo. Od 10 do 13 listopada Grand Palais przemieni się w jedną wielką przestrzeń wystawową. 135 galerii z 25 krajów przedstawi najlepsze prace swoich artystów. Tegoroczne będą też okazja do pokazania polityki zakupów trzech międzynarodowych instytucji muzealnych: Tate Modern z Londynu, International Center of Photography a Nowego Jorku i Musee de l'Elysee z Lozanny.
Polskę w tym roku reprezentować będzie galeria Asymetria z Warszawy. Pokaże prace takich fotografów jak: Zbigniew Dłubak, Jerzy Lewczyński, Marek Piasecki, Wojciech Plewiński, Zofia Rydet czy Tomek Sikora.